Borelioza – Cichy Ukryty Zabójca

Borelioza – Cichy Ukryty Zabójca.

Dlaczego taki ostry tytuł ? Postaram wam się to wyjaśnić na przykładzie swojej historii…

Leczyłam się na wszystko, tylko nie na boreliozę.

Nazywam się Joanna Żurawska i chciałabym podzielić się z wami wszystkim tym , co wiem na temat boreliozy, z którą niestety zmagam się od lat. Zanim dowiedziałam się, co mi tak naprawdę dolega leczyłam się na wszystko, tylko nie na boreliozę. Odwiedziłam nie raz internistę, ortopedę, kardiologa, pulmonologa…. Można tak wyliczać w nieskończoność. Wszystkie badania wychodziły w granicach normy lub z niewielkim odchyleniem, a ja czułam jak słabnę z każdym dniem i DOSŁOWNIE SIĘ ROZPADAM !!! Co to oznacza?

Nie miałam siły wstać z łóżka po kolejnej nieprzespanej nocy. Kiedy już stawałam na nogi, przeszywający ból nie pozwalał mi iść. Znasz to uczucie? Jeśli tak to bardzo Cię proszę – przeczytaj moją historię do końca.

Bardzo utyłam choć, kiedy zauważyłam, że ulubione dżinsy znowu się zbiegły 😉 , starałam się zmodyfikować dietę, zmienić proporcje. Nic nie pomagało. Próby ograniczenia posiłków kończyły się napadami wilczego głodu. Mogłam jeść dżem z musztardą pod warunkiem, że była słodka. Ale jedzenie było (i jest) w tym wszystkim najmniej uciążliwe. Najtrudniej jest mi wytrzymać stany lękowe i napady paniki. Uciążliwe są też bóle stawów, które towarzyszą mi nieustannie z różnym nasileniem. Te i inne objawy opiszę szczegółowo w późniejszych artykułach.

Ta ostra jazda trwa już około roku. Kilka miesięcy temu jeden z moich przyjaciół, który obserwował mnie z boku, zasugerował mi przeprowadzenie testów metodą niekonwencjonalną. Powiedział:

„Skoro wszystkie analizy wykazują, że jesteś zdrowa, a widzę, że wyglądasz i czujesz się coraz gorzej, poszukaj rozwiązań alternatywnych. Może masz pasożyty, albo coś jeszcze gorszego. To niemożliwe, żeby takie objawy występowały u zdrowej osoby.”

Te słowa odmieniły mój sposób spostrzegania świata pod kątem ZDROWIA.

Kolega pofatygował się i znalazł w mojej okolicy ośrodek, który dysponuje certyfikowanym sprzętem i przeprowadza badania uznawane również przez niektórych lekarzy medycyny. Obiecałam, że to zrobię, ale wciąż biłam się z myślami. Z jednej strony argumenty Tomka były logiczne i nie budziły wątpliwości, z drugiej zaś strony, kiedy przy kolejnych wizytach wspominałam lekarzom o takiej alternatywie, widziałam, że z grzeczności nie pukają się w czoło wypisując recepty na kolejne leki. Dwa razy zdarzyło się, że od lekarza usłyszałam wskazówkę inną niż recepta. Jedna Pani doktor oprócz leków zaleciła mi modlitwę, na zasadzie, jak już nic nie pomaga, to może Bóg pomoże i  jeden z lekarzy z holistycznym podejściem do życia/zdrowia nie potępił mnie za pomysł skorzystania z biorezonansu  sugerując, że można to wykorzystać jako wskazówkę do dalszego leczenia.

Przełom nastąpił 5-tego kwietnia. Trafiłam wtedy na konferencję profilaktyki zdrowia organizowaną przez fundację „Żyj Świadomie” zatytułowaną – Borelioza cicha epidemia. Prowadziła ją dr n.med. Maria Bortel- Badura, specjalistka m.in. w zakresie farmakologii klinicznej i chorób wewnętrznych.

Na wykładzie siedziałam w pierwszym rzędzie z rozdziawioną gębą i od czasu do czasu ze łzami w oczach. Słuchałam swojej historii. Siedziałam, słuchałam, robiłam notatki i każdy kolejny wpis przybliżał mnie do decyzji aby zrobić te badania. Trudno, niech się ze mnie śmieją, ale to mój ból i moje łzy. Nikt mi tego nie chce zabrać i nikt kto nie cierpi, nie rozumie do końca powiedzenia –  „Tonący brzytwy się chwyta.” Następnego dnia zadzwoniłam do ośrodka wskazanego przez Tomka i umówiłam się na wizytę. Pojechałam jednak z przeświadczeniem, że mimo wszystko mnie to nie dotyczy, że pewnie tylko mi się wydaje, że usłyszę – „Nic pani nie jest.” Bardzo chciałam to właśnie usłyszeć.

Niestety, krótko po włączeniu sprzętu padło pytanie –

„Czy miała pani kiedyś kleszcza?” W pierwszej chwili zabrzmiało jak wyrok. Pomyślałam- cholera, dlaczego ja? I od razu przypomniało mi się. W ubiegłym roku przebywałam na leczeniu w szpitalu uzdrowiskowym. Po zajęciach rehabilitacyjnych na świeżym powietrzu zgłosiłam się do pielęgniarki z prośbą o usunięcie kleszcza i antybiotyk „na wszelki wypadek”. Z pobłażliwym uśmiechem pani Maria powiedziała – „Niech pani da spokój. Tutaj kleszcze nie mają boreliozy.” Otóż mają!!!!! Pani Mario.

Dziesięć dni temu zdiagnozowano u mnie boreliozę i szczerze mówiąc, po pierwszym szoku, ucieszyłam się.

Teraz wiem jak to leczyć. Właściwie, zbieram informacje, które pomogą mi wyjść na prostą. Jak już wcześniej wspomniałam, przez prawie rok leczyłam się na wszystko, tylko nie na boreliozę. Mogę powiedzieć, jestem szczęściarą. Tylko rok zajęło mi zdiagnozowanie problemu. W krótkim czasie poznałam ludzi, którzy przez lata przechodzą piekło, nie wiedząc co im dolega. Właśnie po to, aby pomóc im i sobie, i być może Tobie również, postanowiłam, nie bez oporów, opisać swoją drogę z boreliozą pod ręką. Jeśli moja historia pomoże choćby jednej osobie złapać grunt pod nogami, to warto się odsłonić. W kolejnych artykułach będę opowiadać o swoim nowym stylu życia 😉

Mam nadzieję, że seria moich artykułów dotrze do jak największej liczby potrzebujących osób. Spróbuję pomóc i podpowiedzieć jak postępować z tym Cichym, podstępnym Zabójcą. Jak nie możesz pozbyć się wroga, to spróbuj się z nim zaprzyjaźnić. Już dziś wiem, że z boreliozą spędzę sporo czasu zanim powiemy sobie – Żegnaj.

Będę niezmiernie wdzięczna za każde udostępnienie.

Serdecznie pozdrawiam Joanna Żurawska

 

 

Comments

comments

1 thought on “Borelioza – Cichy Ukryty Zabójca”

  1. Bardzo dziękuję Ci Asiu, że podzieliłaś się swoją historią <3
    Wiem, że wiele ludzi nawet nie zadaje sobie pytania ,,A może mam boreliozę?''...
    Sama mam w rodzinie kogoś kto na nią cierpi
    i wiem jak podstępna potrafi być ta choroba.
    Nie mogę się doczekać kolejnych artykułów
    i Twoich wskazówek dotyczących życia z Boreliozą.
    Będę się nimi dzielić ze światem, bo uważam, że to potrzebny światu temat.
    Brawo za odwagę!

    Pozdrawiam Anna Skwarlińska
    http://www.spalanka.pl

Dodaj komentarz